Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura obca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura obca. Pokaż wszystkie posty

środa, 22 sierpnia 2012

Sarah-Kate Lynch „Dom córek”


 Od wydawcy:
Clementine jest jedyną spadkobierczynią wytwórni szampana Domu Peine, a także winnicy, która od pokoleń należy do rodziny. Całe życie poświęciła uprawie winorośli i opiece nad zgorzkniałym ojcem. Po jego śmierci, dowiaduje się, że musi podzielić się spadkiem z Mathilde, młodszą przyrodnią siostrą, której nie widziała od dwudziestu lat, oraz Sophie, drugą siostrą, o której istnieniu nie miała nawet pojęcia. 

Stara winnica wraz z domostwem w pięknej Szampanii i ONE.
Trzy siostry, które nie wiedzą do końca o swoim istnieniu. Aż do śmierci ojca, który jest „ogniwem” łączącym je, ponieważ każda z nich ma inną matkę.
Ojciec w testamencie przekazuje winnicę córką oraz wnukom. Dla najstarszej Clementine, która poświęciła całe swoje życie pracy przy produkcji szampana, a zarazem znosząc „trudny charakter” ojca testament za krzywdzący ją, ponieważ to ona powinna odziedziczyć winnicę. 
Decyzja ojca powoduje, że w starym domostwie spotykają się trzy kobiety jak trzy żywioły z odmiennymi charakterami, wielkimi kompleksami oraz potrzebą miłości i akceptacji.
Jednak to co wydawało się im przekleństwem okazuje się wybawieniem dla nich…
Świetna opowieść z głębokimi emocjami i walką o przyszłość winnicy.
Autorka funduje nam również szczegółowe opisy dotyczące produkcji szampana, których obawiałam się iż będą nużące, ale są naprawdę interesujące.
Jednym słowem warto po prostu przeczytać tą książkę.

czwartek, 14 czerwca 2012

Ivana Sajko „Rio Bar”



Nad tą książką unosi się wojna, śmierć, nienawiść i ludzkie nieszczęście. Jest to cienka książka, ale nie mogłam przeczytać jej „na raz”.
W książce pokazany jest między innymi ogrom nieszczęścia kobiety, która podczas własnego wesela przeżywa śmierć swojego małżonka i bliskich ginących od uderzenia bomby.
 Bardzo ciekawy jest opis pogrzebu właściciela „Rio Baru”, który jest raczej rozrywką w małej miejscowości, gdzie wypada być na takiej uroczystości, niż miejscem żałoby.
Książka na pewno nie należy do „łatwych” , mylący jest tytuł oraz okładka, poznajemy bolesną kartę dziejów Chorwacji podczas wojny domowej (ojczyźnianej) w roku 1995 i uświadamiamy sobie, że to nie jest bardzo odległa historia.
Na pewno po tej książce inaczej jawi mi się Chorwacja, która do tej pory kojarzyła mi się z turystyką.
Może bardzie charakter tej książki odda kilka cytatów, które mnie poruszyło:
„Wsłuchują się w nocne szmery. Nie ufają nawet bratu. Czekają, kiedy znów zacznie się napierdalanie. To nie będzie nic wielkiego – tylko konflikt interesów ekonomicznych wyrażanych w łańcuchu nieszczęśliwych zbiegów okoliczności.
Za dużo ust przy jednym cycku. Ot co!” s. 27
„Tu chodzi o konflikt interesów, a konflikt interesów rodzi nienawiść.” s. 96